Dana

Dana
Lato nad Bałtykiem też może być piękne. Na skwar są małe szanse, raczej na szkwał czy sztorm i to nawet wtedy, kiedy cała Polska dyszy z upału. Nieprzewidywalna, kapryśna, zmienna pogoda, mgły, deszcze i wiatry, wierzcie mi, mogą dostarczyć niesamowitych wrażeń. Pamiętacie Ghost Writera- thriller Romana Polańskiego? Dramatyczne plenery tego filmu były kręcone na półwyspie Sylt, a mroczny nastrój jest kwintesencją nadbałtyckiego spleenu.
Obserwuję z zainteresowaniem tę zmienność natury odkąd w marinie w Sopocie cumuje nasza łódka. Dana  jest uosobieniem prawdziwej  żeglarskiej przygody, niewiele mającej wspólnego z drinkami z parasolką i negliżu w bikini. Spójrzcie na zdjęcia poniżej…

 

 

 

 

Uroda Dany budzi powszechny podziw, a jej sportowe możliwości szacunek załóg współczesnych łodzi. Jest to klasyczny, drewniany, regatowy jacht długości 12 metrów. Został wybudowany w 1926 roku w Anglii. Po Bałtyku pływał na nim król Danii Christian IX. To pierwsza klasa olimpijska, Dana brała nawet udział w Pucharze Ameryki w latach 30 tych.
Po wieloletniej odbudowie ten zaszczyt przypadł nam. Nic dziwnego, że jest  inspiracją naszej letniej kolekcji. Ponadczasowe piękno, szyk i elegancja, bogate dziedzictwo, nieskazitelny, wierny historii kształt i duch przygody zaklęty w tym dziele sztuki szkutniczej – wszystko to bliskie  mojemu sercu.

 

 

 

 

 

AP