4 filmy, które warto obejrzeć przed aranżacją własnego mieszkania

4 filmy, które warto obejrzeć przed aranżacją własnego mieszkania
Filmy od lat są kopalnią inspiracji wnętrzarskich. Zmiany w aranżacjach na srebrnym ekranie doskonale odzwierciedlają panujące trendy. Z drugiej strony, wracając do starych kinowych klasyków, z łatwością możemy zainspirować się wnętrzami z dawnych lat. Przedstawiamy Wam 4 filmy, po które zdecydowanie trzeba sięgnąć, gdy nie mamy pomysłu na urządzenie własnego mieszkania.

„Przeminęło z wiatrem” – klasyka nie tylko kinowa

To nie tylko filmowe arcydzieło, które powinien obejrzeć każdy fan kina. To też prawdziwa bomba inspiracji wnętrzarskich. Pełen przepychu dom filmowej Scarlett O’Hary jest kwintesencją stylu z czasów wojny secesyjnej. Wiele z przepięknych elementów sypialni bohaterki możemy przemycić do naszych współczesnych sypialni, nadając im luksusowego sznytu. Ekskluzywne żyrandole z elementami złota oraz bogato zdobione abażury doskonale urozmaicą wnętrze i uprzyjemnią sen.

„La La Land” – taneczny vintage

Chociaż film był hitem 2016 roku, to swoim klimatem zabiera nas do gorącej Kalifornii z połowy ubiegłego wieku. Wnętrza z musicalu „La La Land” urządzone są w stylu vintage.  Przytulne, kolorowe tekstylia, pastelowe ściany i proste, modernistyczne fotele są potężną garścią inspiracji. Lata 50. XX wieku to też czasy Złotej Ery Hollywood. Na ścianach mieszkania głównej bohaterki mamy plakaty z popularnymi wtedy gwiazdami. Takie obrazy z powodzeniem można zawiesić u siebie również dziś. Ikona Marilyn Monroe czy Marlona Brando to dopełnienie wielu współczesnych aranżacji.

„Ona” – retro przyszłość

Myśląc o urządzaniu mieszkania, czasem warto spojrzeć w przyszłość. Swoją wizję nowoczesnego życia znakomicie przedstawił Spike Jonze w filmie „Ona”. Mieszkanie głównego bohatera doskonale odzwierciedla nasze wyobrażenia o domach z przyszłości. W obrazie „Ona” mamy przestronne aranżacje, nawiązujące do nowoczesnej wersji retro. Charakterystyczne zaokrąglone linie stolików kawowych, drewniane meblościanki i brązowe skórzane fotele wybijają wnętrzarski rytm wizji przyszłości.

„American Psycho” – szaleństwo minimalizmu

„American Psycho” powraca do klasyki nowoczesności lat 2000. Urządzone niemal wyłącznie w czerni i bieli mieszkanie głównego bohatera to źródło inspiracji wnętrzarskich dla fanów minimalizmu. Jasne, przestronne pomieszczenia wypełnione są luksusowymi meblami. Całość nie epatuje jednak sztucznym blichtrem. Szklany stolik kawowy oraz fotele obite czarną skórą zdają się podkreślać, że mieszka tam ktoś z gustem.
Jeśli brakuje nam pomysłów na urządzenie mieszkania, oglądanie filmów czy seriali (ukłon w stronę “Przyjaciół”) to świetny sposób na podpatrzenie wnętrzarskich rozwiązań. Czasem będzie to jedynie ekskluzywny żyrandol czy kwiecista kanapa, innym razem cała aranżacja. Mamy nadzieję, że udało się nam przekonać Was do szukania pomysłów w mniej oczywistych miejscach niż katalogi!