Sztuka życia

Sztuka życia

Wyzwanie jakie rzuciła globalna pandemia to więcej pytań niż odpowiedzi. Na każdym szczeblu; od przywódców wielkich mocarstw i menedżerów wielkich korporacji do anonimowych jednostek – wszyscy rozważamy jaki będzie postpandemiczny świat, jakie wnioski wyciągnęła ludzkość z tej niespodziewanej w XXI wieku zaskakującej katastrofy?

Patrząc z perspektywy projektowania wnętrz lock-down zmienił bardzo wiele. Uświadomił jak ważne jest najbliższe otoczenie. Po stuleciach koncentracji na cywilizacyjnym postępie i próbach podboju kosmosu człowiek powrócił do swojej „jaskini”. Paradoksalnie to nie dalsza ekspansja, ale zwykła codzienność zyskała należne miejsce w hierarchii ważności. Jak w malarstwie holenderskim przedmioty wokół nas odsłoniły ukryte znaczenia. Zaczęliśmy dostrzegać ich brak lub nadmiar i szukać innych, które niosą nowe treści, dostarczają pozytywnych doznań, lepiej spełniają nasze potrzeby i symbolicznie określają naszą tożsamość.

Fot. Michał Mutor

Przekierowanie uwagi ze świata zewnetrznego na świat najbliższy – z „outdoors” na „indoors”, czyli z tego co na zewnątrz na to co dzieje się w naszych czterech ścianach w prostej rynkowej reakcji spowodowało idące w wielkie liczby remonty mieszkań i domów . Boom budowlany i hossa firm remontowych to pokłosie pandemicznych obostrzeń i zaleceń dotyczących social distance. Bardzo duży wzrost zanotował także rynek dzieł sztuki.

Fot. Michał Mutor

Fot. Michał Mutor

Sztuka inspiruje. Podróż od realu do abstrakcji uwalnia od ciężaru rzeczywistości, odkrywa inne obszary zainteresowań, jest wyrazem indywidualizmu i deklaracją estetycznej odrębności. Dostarcza wyższych doznań, bywa symbolem statusu, Dobrze wyselekcjonowana jest świetną lokatą kapitału, co w burzliwych czasach ma niebagatelne znaczenie. Bywa kaprysem na który możemy sobie pozwolić, fantazją którą możemy spełnić, czymś niematerialnym, co zmienia się w materię. Wreszcie jest dekoracją wnętrz, dostosowaną do naszych indywidualnych preferencji, którą możemy cieszyć oko – codziennie i przez wiele lat na nowo .

Fot. Michał Mutor

Gdyby Papież Juliusz II nie zlecił Michałowi Aniołowi ozdobienia ścian swojego „office” nie powstałyby najsłynniejsze w historii sztuki freski czyli freski Kaplicy Sykstyńskiej. Prestiż jaki towarzyszy takim zleceniom przekłada się na pozytywny odbiór marki. Jak dawniej tak i teraz zarówno osoby prywatne jak i instytucje zamawiają obrazy i dekoracje do swoich siedzib i domów.

Pracując na codzień z wnętrzarską materią i obserwując tą post-pandemiczną potrzebę uruchomiliśmy nową usługę. W BBHome oprócz designu i sztuki z tzw katalogu od kilku miesięcy można kupić obrazy malowane na zamówienie. Realizacja zamówień obejmuje współdziałanie z klientem: wywiad dotyczący estetycznych preferencji, określenie formatu, kolorystyki i charakteru pracy, a potem indywidualny kontakt przy realizacji zamówienia. Frajda która temu towarzyszy, poczucie wspólnoty, rozmowy z klientami do których nigdy by nie doszło przy „normalnych zakupach” to odkrycie nowej, lepszej rzeczywistości. „NewNormal” z tej perspektywy wydaje się być piękniejsza i bardziej wartościowa niż stary bezrefleksyjnie pędzący w nieznanym kierunku świat.

Fot. Michał Mutor

Obrazy w galerii sztuki BBHome